magnetofony/PHILIPS... i kaseta
Konstruktorzy Philipsa mieli głowy na karku!
(Któż z nas, użytkowników, nie wyłamywał zaślepki z obudowy kasety, blokując w ten sposób możliwość przypadkowego skasowania nagrań? A potem – kiedy trzeba było jednak coś nagrać na „zabezpieczonej” taśmie – nie zapychał na powrót otworu kawałkiem zwiniętego papierka albo uskubanej gumki do mazania? :-)
Holenderska firma, obok koncernu AEG/Telefunken to pionier w dziedzinie zapisu magnetycznego dźwięku i obrazu (podobnie jak francuskie Solido, w historii produkcji miniaturowych modeli samochodów :-) Philips opatentował większość rozwiązań konstrukcyjnych, stosowanych w późniejszych urządzeniach własnych oraz innych firm produkujących sprzęt audio.

Ponieważ zupełnie niedawno udało mi się pozyskać dość rzadki egzemplarz stereofonicznego Philipsa EL 3312, wkrótce zamieszczę w tym miejscu historię tego ciekawego i pięknego modelu, wyprodukowanego pod koniec lat 60. XX wieku.
Był on produkowany zaledwie trzy lata i dziś jest rzadkim gościem na aukcjach i giełdach kolekcjonerskich... zwłaszcza w tak doskonałym stanie jak egzemplarz na fotografii.

C.D.N.
powiększ ilustrację
powiększ ilustrację
powiększ ilustrację
powiększ ilustrację
artykuły
strona startowa wyślij e-mail do autora
1 2 3
zamknij ilustrację
prolog  aparaty telefoniczne  przyrządy i pomoce  zabawki i modele  magnetofony  literatura  foto galeria  Rzeszów w tle  kontakt