Rzeszów w tle/Papier, Zabawki :-)
Jak w każdym większym (w miarę) mieście, było ich w Rzeszowie kilka. Stanowiły w tamtych latach naczelne miejsca gdzie można było kupić: modele, zabawki, gry i artykuły politechniczne. Miejsca gdzie w czasie okołomikołajowym, choinkowym czy wakacyjnym (tak, tak! wielu właśnie pod koniec roku szkolnego kasowało zasoby gromadzone skrzętnie na książeczkach SKO - świetnym patencie, który miał jakoby uczyć systematycznego oszczędzania… :-) skupiały się całe rodzinki aby kupować i oglądać (to raczej częściej) rozmaite frykasy… Uwaga: wspominam tu czasy gdy w opisanych placówkach było całkiem sporo fajnych klamotów, które i dziś… gdyby tak stanęły za szybami sklepów i na półkach centrów handlowych – przyprawiłyby niejednego pasjonata o zawał serca… albo co gorszego. (Oczywiście z premedytacją nie piszę co by było, gdyby tak stało się odwrotnie: tj. jeśli do współczesnych magazynów wpuścić gawiedź z lat, powiedzmy 70. :-) MASAKRA!

Oprócz wspominanych w artykule Seria Miniatur kioskach RUCHU, rządziły wyobraźnią każdego małolata... sklepy zabawkowe!!!

Instytucje te lokalizowano w co ruchliwszych dzielnicach miasta, choć czasem bywały także i takie przypadki, że zabawkowe geszefty stacjonowały w mniej uczęszczanych obszarach metropolii, co dawało pewną dogodność: w tych prowincjonalnych sklepikach (często całkiem sporych) towar leżał znacznie dłużej niż w centrum, a co za tym idzie – można było kupić tam coś, co już dawno „wyszło” w mieście. Biorąc pod uwagę częste obsuwy zaopatrzeniowe, był to fakt dość istotny.
powiększ ilustrację
powiększ ilustrację
powiększ ilustrację
artykuły
strona startowa wyślij e-mail do autora
1 2 3 4 5
zamknij ilustrację
prolog  aparaty telefoniczne  przyrządy i pomoce  zabawki i modele  magnetofony  literatura  foto galeria  Rzeszów w tle  kontakt